Witam serdecznie na moim nowym blogu:)
założyłam go z potrzeby dzielenia się ze światem tym co wyjdzie spod nikowych palców; wiele osób pytało gdzie mogą zobaczyć coś mojego, a ja dotychczas wrzucałam zdjęcia moich wyrobów najpierw na serwis grono.net, później na facebook'a , jednak nie każdy ma tam profil a i zdjęcia wrzucane na takie serwisy potem stają się własnością tego portalu, a nie użytkownika (o czym mało kto wie, ponieważ nikt nigdy nie czyta regulaminu)
Tak więc, by tworzyć i dzielić się twórczością w spokoju, będę (jeszcze nie wiem z jaką częstotliwością) publikować zdjęcia nie tylko biżuterii ale też różnych rzeczy które zdarza mi się zrobić, np upiec, uszyć, posklejać, wydziergać.
Zawsze uważałam, że wszystko można wykonać siłą woli. Nie jestem dziewczyną, która tylko robi biżuterię; jestem kolekcjonerką umiejętności :) uwielbiam poznawać nowe techniki i w nich tworzyć coś niepowtarzalnego.
W przyszłości może odważę się zamieszczać zdjęcia i filmiki instruktażowe o technikach takich jak koronka frywolitkowa, filcowanie, szydełkowanie, dzierganie na drutach, sutasz i innych, która mam nadzieję, kiedyś nabędę. Na razie niestety ograniczają mnie możliwości sprzętowe, no i nie wiem na ile sprawdziłabym się jako "nauczyciel". Dlatego na początek pozostanę przy prezentacji tego co potrafię wykonać.
Mam nadzieję że Wam się spodoba:)
na dobry początek, wrzucam zdjęcie moich bardzo wiekowych już kolczyków z frywolitki; mają 6 lat, a niedawno zostały podrasowane, poprzez dodanie cyrkonii. Ich największą zaletą (oprócz tego, że są śliczne i eleganckie; doskonałe do wieczorowych stylizacji) jest waga- są leciutkie.
Jako że to koronka, w dodatku jasna, mogą się zabrudzić. Ale w końcu to koronka, więc... można ją wyprać! A następnie wykrochmalić, wysuszyć i wyprasować:) takie kolczyki można traktować jak babcine serwetki robione na szydełku. Pomimo delikatnego wyglądu są bardzo trwałe:)
na biglach (zrobionych ręcznie) znajdują się kamyczki Svarovsky'ego.